Nożyce Pyry dają remis z Pogonią

Pogoń Grodzisk Mazowiecki zremisowała w Garwolinie z Wilga 2:2 w meczu 14. kolejki IV ligi. Spadkowicz z III ligi dwukrotnie prowadził przy Sportowej, aby w ostatniej akcji meczu stracić bramkę. Bohaterem GKS Paweł Pyra, który pięknymi nożycami ustalił wynik spotkania.

Dzisiejszy mecz, ostatni w rundzie przed własną publicznością, gospodarze rozpoczęli bez Mikołaja Goli. Napastnik nabawił się kontuzji kostki, a jego miejsce na szpicy zajął Patryk Kisiel.

Pierwsze minuty gry należały do miejscowych. W 6. minucie z prawej strony na piąty metr piłkę podał Sebastian Papiernik. Strzał Kisiela zablokował jednak Andrzej Krajewski. Chwilę później zza pola karnego próbował Rafał Macioszek. Niecelnie.

Gdy wydawało się, że Wilga złapała dobry rytm, goście już w pierwszej akcji ofensywnej objęli prowadzenie. W 11. minucie do prostopadłej piłki wyszedł Michał Strzałkowski. Napastnik huknął z ostrego kąta w okienko bramki Daniela Fica. W kolejnych minutach Pogoń stwarzała kolejne sytuacje do podwyższenia prowadzenia. Uderzenia Damiana Jaronia Jakuba Kołaczka i Strzałkowskiego w dobrym stylu bronił bramkarz Wilgi. Po drugiej stronie boiska, groźnie zrobiło się tylko w 32. minucie, kiedy Papiernik próbował zaskoczyć Bartłomieja Folca z ostrego kąta.

Po zmianie stron, gra toczyła się głównie w środkowej części boiska. Po 20 minutach Wilga wyrównała. Papiernik wrzucił piłkę w pole karne, gdzie Filip Gac wyprzedził obrońcę i wpakował futbolówkę głową do siatki.

Po kolejnych pięciu minutach ponownie na prowadzeniu była Pogoń. Wprowadzony w przerwie Krzysztof Kucharczyk urządził sobie slalom w polu karnym GKS. Piłkarz minął trzech obrońców oraz bramkarza rywala i posłał piłkę do pustej bramki.

Wilga wyrównania szukała przede wszystkim po dośrodkowaniach, które w większości padały łupem rosłych stoperów gości. W doliczonym czasie gry rozpaczliwe próby gospodarzy przyniosły rezultat. Robert Kwiatkowski dograł z prawego skrzydła piłkę na piąty metr przed bramkę. Czyhał tam Paweł Pyra. Obrońca nie zapomniał czasów, kiedy wystawiany był jako ofensywny zawodnik. Zawodnik padając na murawę, będąc tyłem do bramki, oddał przepiękny strzał nożycami, który po koźle wpadł do bramki. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie.

– Piłka wielokrotnie pokazuje, że jest nieobliczalna. Graliśmy tydzień temu z Promną, kiedy prowadziliśmy i straciliśmy gola w końcówce. Dzisiaj Pogoń powinna zagrać inaczej w ostatnich minutach. Rywale cofnęli się i zakończyło się to naszą piękną bramkę. Dzisiaj, poza pierwszym kwadransem, nasza gra nie była porywająca – skomentował trener Sergiusz Wiechowski.

Za tydzień Wilga zagra na zakończenie rundy jesiennej z Naprzodem w Skórcu.

Wilga Garwolin – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 2:2 (0:1)
Widzów: ok. 120
Bramki: 64` Filip Gac (as. Sebastian Papiernik), 90+3` Paweł Pyra (as. Robert Kwiatkowski)
Wilga: Fic, Kwiatkowski, Karol Zawadka, Gac, Pyra, Migas (65` Rodak), Wiechowski, Głowala, Macioszek, S. Papiernik, Kisiel (78` Szwed).