Znicz II utarł nosa Wildze

Zawodnicy Wilgi Garwolin nie skorzystali z okazji, aby awansować na szóste miejsce w tabeli. W 12. kolejce IV ligi GKS uległ na własnym boisku Zniczowi II Pruszków 1:2 (0:0). Do końca rundy jesiennej zostały trzy serie spotkań.

Wyniki wczorajszych spotkań 12. serii spotkań na południowym Mazowszu sprawiły, że Wilga przed spotkaniem z 13. zespołem ligi była w komfortowej sytuacji. Wygrana dawałaby podopiecznym Sergiusza Wiechowskiego awans z 9. na 6. miejsce. Na dodatek rezerwy Znicza jeszcze nigdy w Garwolinie nie wygrały.

Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando gospodarzy. Już w 2. minucie dośrodkowanie Roberta Kwiatkowskiego na strzał głowa zamienił Filip Gac. Piłka nieznacznie minęła bramkę. 10 minut później strzał Mikołaja Goli z bliskiej odległości zablokował obrońca Znicza. Szansę na gola miał również Szymon Rękawek. Jego uderzenie z główki w 21. minucie z trudem obronił Borys Kwiatkowski. Celny, ale lekki strzał w 27. minucie oddał zza pola karnego Paweł Pyra. W 37. minucie Wilga domagała się odgwizdania rzutu karnego za faul na Goli. Sędzia nie zareagował.

Goście zagrożenie pod bramką GKS stwarzali po stałych fragmentach gry i w kontrach. W 27. minucie strzał Marcina Popławskiego z rzutu wolnego na raty obronił Daniel Fic. Tuż przed przerwą bramkarz Wilgi skutecznie sparował uderzenie Mateusza Wójcika, próbującego szczęścia z ostrego kąta.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzania Znicza. Już w pierwszej akcji po wznowieniu, goście wyszli na prowadzenie. Popławski zszedł ze skrzydła i oddał precyzyjny strzał zza pola karnego. Po kolejnych pięciu minutach było już 0:2. Zdezorientowany blok obronny GKS zaskoczył ponownie Popławski, wykorzystując prostopadłe podanie z głębi pola.

Po zimnym prysznicu Wilga chciała szybko odrobić straty. W 55. minucie strzał Gaca z rzutu wolnego na raty obronił Kwiatkowski. Przed upływem godziny gry okazje na bramkę mieli Gola i Wojciech Migas. W 65. minucie miejscowi dopięli swego. Z rzutu rożnego dośrodkował Kwiatkowski, a piłkę do siatki głową skierował Fic.

W kolejnych minutach Wilga biła głową w mur. Gospodarze nie znaleźli sposobu na rozmontowanie, skupionego na obronie, młodego zespołu z Pruszkowa. Najbliżej wyrównania był w 89. minucie Gac. Kolejną główkę stopera tym razem końcami palców nad poprzeczkę sparował bramkarz Znicza.

– Dzisiaj mogę mieć pretensje do braku koncentracji na początku drugiej połowy. W szatni powiedzieliśmy sobie, że grając konsekwentnie na pewno coś strzelimy. Znicz dobrze wybijał nas z rytmu. To konsekwencja tego, że są śmiechy i chichy w szatni i tak to się kończy – skomentował trener Wilgi Sergiusz Wiechowski.

W następnej kolejce GKS zagra na wyjeździe z 14. drużyną ligi Perłą Złotokłos.

Wilga Garwolin – Znicz II Pruszków 1:2 (0:0)
Bramki: 46`, 52` Marcin Popławski – 65` Filip Gac (as. Robert Kwiatkowski
Wilga: Fic, Kwiatkowski, Karol Zawadka, Gac, Pyra, Migas (83` Wiechowski), Rękawek (70` Zabłocki), Macioszek, Głowala, S. Papiernik (75` D. Papiernik), Gola.